Japonia, Rosja 2017 – dzień 26

9.30 – 21.00, Tatenoumi Park (Japonia)

Przygotowani jesteśmy na dzień pełen wrażeń. Nie będziemy wchodzili na Fuji-san, ale podjedziemy najdalej jak się uda i obejrzymy świętą górę.

Rano gdy wyruszamy zaczyna padać deszcz i pierwszy raz od naszego przyjazdu niebo zasnuwa się chmurami. Do Fuji mamy jeszcze około 200 km. więc wierzymy, że się rozpogodzi.

Teoretycznie dzień jest wspaniały, słońce nie świeci, zamiast codziennych 33°C mamy 25°C, tylko dlaczego dzisiaj jak chcemy spojrzeć na Fuji.

Jedziemy tak przez 200 km., pada non stop; gdy podjeżdżamy do drogi 180, która doprowadza pod szczyt wiemy, że nie ma sensu skręcać. Z nieba leje się woda, a my jedziemy w chmurach. Nie ma żadnych szans na obejrzenie Fuji-san.

Wracamy na główną drogę i jedziemy na północ w stronę Nagano.

Tak bywa na wyjazdach, że czasami nie udaje się zobaczyć atrakcji, dla których odwiedza się dalekie strony. Być może nasze dzisiejsze niepowodzenie spowoduje, że kiedyś ponownie tutaj przyjadę i uda się obejrzeć, a może i wejść na Fuji-san.

Wieczorem znajdujemy rewelacyjny kemping w Tatenoumi.

Noecleg na kempingu.