Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Chiny 2015 – dzień 19

9.30 – 19.00, Langar (Tadżykistan)

Jesteśmy w Tadżykistanie, a dokładnie w Pamirze i nagle zmieniło się wiele rzeczy. Zauważalna jest przede wszystkim zmiana otaczającej przyrody. Zielone wzgórza z widokiem wypasających się stad nagle znikają. Pojawiają się wysokie i surowe góry, zielona i soczysta trawa została za granicą. Od momentu przekroczenia granicy jesteśmy na średniej wysokości 4 000 m.n.p.m. i stąd taka diametralna zmiana.

Inną zmianą jest zdecydowane zmniejszenie sklepów i knajpek. W Kirgistanie nie ma problemu z zakupami lub zjedzeniem czegoś po drodze, tutaj odległości między miejscowościami są większe, drogi gorsze, a w małych wioskach po drodze nie spotka się knajpki.

Realizacja naszego śniadania była właśnie podyktowana powyższą sytuacją. Murgab jest większym miastem więc nie było problemów z podstawowymi zakupami. Śniadanie przygotowaliśmy przed sklepem i ruszyliśmy dalej.

Pierwotny plan zakładał przejazd Pamir Highway (M41) do Khorog i później przejazd doliną Bartang. Niestety w związku z ogromnym osuwiskiem gruntu przed Khorog droga była zamknięta i musieliśmy wjechać w Korytarz Wachański. Jechałem już Korytarzem Wachańskim w 2012 roku, ale tak jak z Jeziorem Song-Kul ponowna wizyta w tym samym miejscu nie stanowiła żadnego problemu. Na razie Bartang jest „niezagrożony” i tylko dotrzemy tam inną drogą.

W Murgabie dołączają do nas Polacy, których spotkaliśmy nad Song-Kul w Kirgistanie i w Korytarz Wachański wjeżdżamy razem. Wspinamy się na przełęcz Khargush ( 4 344 m.n.p.m.), za przełęczą na jedynym posterunku wojskowym spisują nasze paszporty i wjeżdżamy w korytarz.

Zjeżdżamy nad rzekę Pamir – granicę z Afganistanem, wokół nas zapierające dech w piersi krajobrazy. Przed nami Hindukusz, za nami Karakorum, po prawej Pamir, po lewej Afganistan. W tych warunkach wzdłuż granicznej rzeki Pamir jedziemy do miejscowości Langar. Tutaj Pamir łączy się z Wakhanem tworząc Panj. Uznałem, że Langar jest najlepszym miejscem na nocleg; kilka lat temu spałem w tym samym miejscu (przy moście granicznym). Od tamtego czasu nie zmieniło się w tym miejscu zbyt wiele, chociaż trwa budowa przejścia granicznego z Afganistanem i jest szansa, że za 2-3 lata będzie można tutaj wjechać do Afganistanu na eksplorację tej części korytarza.

Nocleg nad mostem w Langar.