Możemy trochę odpocząć po męczącej Algierii. Prom do Genui wypływa w nocy więc mamy cały dzień dla siebie. Możemy spokojnie zjeść, zrobić zakupy, pospacerować, pozwiedzać i przepakować graty.
Około 22.00 meldujemy się w porcie La Gouletta. Odprawa trwa dłużej, ponieważ kilka razy sprawdzane są samochody, a w szczególności większe kampery, które mogą przemycać nielegalnych uciekinierów z Afryki. Służby tunezyjskie sprawdzają pobieżnie, ale dodatkowo sprawdzają też służby przewoźnika oraz włoscy celnicy, którzy operują już na terenie Tunezji.
Ostatecznie ruszamy około 1.00. Rejs trwa 24 godziny. Akurat w przypadku trasy z Tunisu do Genui ten czas jest trochę niefortunny, ponieważ po dotarciu do Włoch w okolicach północy raczej już dużego dystansu się nie przejedzie.
Tak też się stało; zatrzymuję się 100 km za Genuą na nocleg. Następnego dnia ruszam o poranku i w nocy docieram do Polski.
Wyprawa zakończona.